|
Artysta: Stoneface & Terminal Tytuł: Santiago / Stardust Label: Euphonic Nr katalogowy: EUPH103 Nośnik: MP3, WAV, CD-R Data wydania: 05.05.2009 Kraj wydania: Niemcy Gatunek: Trance
Tracklista: 1. Santiago (Original Radio Mix) (3:55) 2. Santiago (Original Mix) (7:07) 3. Santiago (Kyau & Albert Remix) (6:51) 4. Santiago (Kyau & Albert Short Cut Mix) (3:25) 5. Stardust (Club Mix) (7:40) Muzyka trance nie daje pola do popisu. W muzyce trance ciężko coś nowego odkryć, coś nowego stworzyć. Ciężko nie tylko artystom, którzy apogeum swojej kariery już osiągnęli. Ciężko jest również wszystkim młodym, którzy na tymże polu chcą się wykazać. Jednak Ci młodzi są zawsze w lepszej sytuacji. Są świeży, pełni werwy. Od starych wygów wymagamy więcej. Przejadły nam się już przecież smętne upliftingowe "latawczyki", jednostajne progressivy. Dlatego też zawsze z dużą dozą niepewności i ciekawości podchodzę do wydawnictw "gwiazd" tego gatunku. I z taka dozą niepewności i ciekawości podszedłem również do najnowszej epki duetu Stoneface & Terminal zatytułowanej po prostu "Santiago / Stardust", która ukazała się nakładem wydawnictwa Euphonic. Pierwszym trackiem Epki jest "Santiago (Original Mix)", który ogólnie występuje tutaj w 3 różnych remiksach. Skupmy się jednak na tym pierwszym. Bardzo fajny bit rozpoczynający utwór od razu wprowadza taneczny klimat i mówi nam że może być ciekawie. Ten fajny bit działa na nasze zmysły przez około dwie i pół minuty, potem następuje upliftingowe wejście i lekka zmula, która jednak da wszystkim fanom tego gatunku powód do pobujania się na parkiecie i pokiwania głowami w rytm melodii, która po kolejnej minucie nabiera tempa i nie zwalnia aż do końca. Ogólnie "Santiago" to utwór ciekawy, dynamiczny i wart przesłuchania, ponieważ mimo upliftingowej otoczki nie jest monotonny.
Utwór numer dwa to remiks powyższego "Santiago" wykonany przez Kyau & Alberta. Jak na progresywnych chłopaków przystało mamy tutaj szybki bit, wyraźny bass i trochę melodii- doskonale zapętlonej i eklektycznie pomieszanej. Doskonały przykład na to, że remix w swojej doskonałości może przebić oryginał.
Trzecią i ostatnią wersją "Santiago" jest Original Radio Cut, czyli wersja skrócona do 4 minut. Nie wiem czy to skrócenie wyszło utworowi na dobre. Owszem tak jak oryginał jest dynamiczny, progresywny ale nie posiada klimatu. W momencie kiedy zaczyna się rozkręcać nagle się kończy i pozostawia pewien niedosyt. Ale w radio czy różnych setach może się doskonale odnaleźć.
Kiedy przebrniemy już przez trzy wersje "Santaiago" przyjdzie nam się zmierzyć ze "Stardustem" w wersji Club. Utwór zbudowany jest według dość prostego schematu. Czyli szybki bit na początku, po około minucie wchodzi melodyjka i w sumie tak do końca. No po dwóch i pół minuty flow i następnie powrót bitu. Nic więcej napisać nie mogę. Typowy trance.
Jak więc Stoneface & Terminal poradzili sobie ze sztampą i komercją. Poradzili sobie połowicznie. Nie odcięli się od niej całkowicie, tranceowej "Ameryki" nie odkryli. Ale i mówiąc kolokwialnie "zbytnio nie zmulili". Na pewno widać tutaj jakąś świeżość, pomysł na całość. Podsumowując ten singiel, doskonale wkomponowuje się w gatunek i na pewno przypadnie do gustu wszystkim wiernym fanom duetu. Ale wybredniejszy słuchacz może po przesłuchaniu całości czuć pewien niedosyt.
Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i rozprzestrzenianie artykułu bez zgody autora jest zabronione! Prawo chronione przez ustawę z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych: Dz.U. z 1994 r. Nr 24, poz. 83.
 |