
Grzegorz urodził się w 1985 roku. Z muzyką techniczną ma związek od najmłodszych lat. Fascynacja dźwiękiem elektroniki bardzo szybko zakorzeniła się w nim, gdyż mając zaledwie trzynaście lat zaczął prenumerować miesięcznik TechnoParty, do którego były dołączane płyty CD z różnymi odmianami muzyki elektronicznej. Wtedy to zaczął interesować się bardziej kulturą underground-owego techno. Do tej pory z ogromnym sentymentem wspomina również audycję radia RMF FM „Technikum Mechanizacji Muzyki”, dzięki którym odnalazł też parę właściwych dróg. Z biegiem czasu coraz to bardziej chciał nie tylko słuchać, ale i tworzyć muzykę tego typu. Pierwszą styczność z programem muzycznym miał w niespełna pół roku od zagłębienia się w podziemie elektroniki. Od tamtego czasu nie rozstaje się z tym programem. Co do samej muzyki – kocha ją i tylko to się dla niego liczy.
Jego początki z graniem miały miejsce w lutym 2006 roku, kiedy to poznał ludzi, którzy wprowadzili go w ten wspaniały świat. Wcześniej taka kwestia pozostawała w sferze marzeń, gdyż jak wiadomo - sprzęt kosztuje. Nie mogąc sobie pozwolić na kupno własnego sprzętu, otrzymał pomocną dłoń od przyjaciół, którzy pożyczyli mu decki (na początku również i płyty). Od tamtego czasu ciągle uczy się grać, pogłębiając tym samym swoją wiedzę muzyczną. Od pewnego czasu związany jest również ze śląskim kolektywem – Negaton_Crew, z którym to organizuje imprezy i cały czas doskonali swój warsztat djski.
Jeżeli chodzi o jego ulubione style to zdecydowanie może powiedzieć, że lubi każdą odmianę undergroundu: od funky, breakbeatu poprzez goa trance’owe, melodyczne podróże aż do samego mroku ciężkiego hard techno, schranz czy nawet minimalu. W każdym z nich znajdzie coś dla siebie i to właśnie to kocha w tej muzyce najbardziej.
Jeśli natomiast chodzi o jego własny styl grania to zaczynał od hard techno, tribalu oraz pumpinu. Ostatnio jednak coraz to bardziej porywa go miniamal połączony z tech-housem. Na daną chwilę podkresla, że przy tych klimatach pozostanie przez pewien czas. Konkretnie jednak nie chce przypisywać się do tylko jednego stylu, gdyż zbyt wiele z nich go pasjonuje. Obecnie gra tech-house w połączeniu z minimalem i nicią tribalu, ale co będzie grał za rok czy za pół... ciężko mu sprecyzować.
Zapytany o plany na przyszłość, odpowiada, że raczej nie lubi planować. Na pewno będzie realizował się w kierunku bycia djem jak i producentem własnych dźwięków. Co z tego wyjdzie - czas pokaże, jednak zdecydowanym tonem podkreśla, że nie da o sobie tak łatwo zapomnieć.